STRONA GŁÓWNA    FORUM    KSIĘGA GOŚCI    KONTAKT    LINKI    POGODA 

  O mieście
  Położenie
  Historia
  Zabytki
  Plan miasta
  Ciekawostki
  Znani mieszkańcy
  Bystrzyckie legendy
  Galeria
  Bystrzyca dziś
  Bystrzyca wczoraj
  Bystrzyca nocą
  Powódź 1997
  Turystyka
  Noclegi
  Gastronomia
  Miejscowości
  Kultura
  MGOK
  Biblioteka Publiczna
  Szkoła Muzyczna
  Muzeum Filumenistyczne
  Izba Pamięci Rolnictwa
  Komunikacja
  PKS
  PKP
  Warto zobaczyć
  Śnieżnik
  Maria Śnieżna
  Wodospad Wilczki
  Ogród Bajek
  Autostrada Sudecka
  Pasterskie Skały
  Fort Wilhelma
  Pałac w Gorzanowie
  O serwisie
  Ogólnie
  Podziękowania
  Współpraca
  Nasze bannery
  Statystyki

 
 
 
 
 Aktualności
 
Zabytki wpisane w rejestr
Zanim zabrzmi pierwszy dzwonek
Kosztowne wraki pojazdów
Remonty na wiele odsłon
Erotyczny skandal?
Unijne fundusze na wszechstronny rozwój
Nie szata czyni... szpital
"Pijany komisariat"
Bladozielone światło dla elektrowni
ARCHIWUM
 
 
Kosztowne wraki pojazdów
 
     Na razie trafiają się od czasu do czasu, ale nie jest wykluczone, że zacznie ich przybywać. Wówczas usunięcie takich przedmiotów jeszcze bardziej obciąży budżet lokalny. Władze miejskie starają się tej sytuacji zapobiec.
     Problemem nie tylko Bystrzycy Klodzkiej stają się wraki pojazdów pozostawionych na pastwe losu przez ich dotychczasowych właścicieli. Zajmują miejsce, kontrastują z otoczeniem, stwarzają zagrożenie dla środowiska. W sytuacji, gdy znany jest ich posiadacz uruchamia się procedurę administracyjną: albo zmusza się go do zadbania o swój majątek, albo na jego koszt dokonuje się złomowania auta. Gorzej jest, gdy nie da się ustalić właściciela, wówczas wszelkie koszty spadają na "gminę". Może ona otrzymać zwrot 4 tys. zł od każdego przypadku, nawet, gdyby wyłożyła więcej pieniędzy na uporządkowanie sytuacji. A tak bywa.
     Burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej ma trochę pretensji do policji, która powinna okazać się bardziej operatywna, jeśli chodzi o informowanie jednostek samorządowych o ujawnionych wrakach, np. na parkingach. Czas bowiem działa na ich niekorzyść - musza wydać większą kwotę za tzw. placowe. Ostatnio zdarzyła się sytuacja, że z gminnej kasy trzeba było wydać 6 tys. zł na uregulowanie rachunku, co oznacza, że straty mają wartość 2 tys. zł.
     Aby zapobiec nieuzasadnionym wydatkom, na obszarze gminy ujawnianiem pojazdów porzuconych przez właścicieli zajmuje się dodatkowo straż miejska. Sa już przykłady jej stanowczego zadziałania i uchronienia podatników przed odpowiedzialnością zbiorową. Sprzymierzeńcem do namierzania "zapominalskich" może też okazać się systematycznie rozbudowywany monitoring miasta. Uchroni on choćby starówkę przed wątpliwymi "zabytkami", acz kosztownymi.


Tekst: Bień

Źródło: www.euroglas.ng.pl  Tygodnik powiatowy Euroregio Glacensis

 

 

 
 
 

Copyright © by 2002 - 2010 Tomasz Dereń